Ks. Dawid Pietras
Gorzów Wlkp. 2009 r.
NARODZENIE ŚW. JANA CHRZCICIELA
Często lubimy bawić się w proroctwa. Próbujemy na podstawie różnych znaków oceniać przyszłość. Jesteśmy ciekawi np. kim będzie w przyszłości nowonarodzony człowiek. Szczególnie zaś czynimy tak, kiedy tym narodzinom towarzyszą szczególne znaki.
Dzisiejsza Ewangelia mówi nam o narodzinach Jana Chrzciciela, przy których działo się dużo niezwykłych rzeczy. Już samo poczęcie jego przez Elżbietę w starości, nadanie imienia, którego nikt z rodziny dotychczas nie nosił, odzyskanie mowy przez Zachariasza. Biorąc to wszystko pod uwagę krewni, znajomi i sąsiedzi mieli prawo stawiać sobie pytanie: Kimże będzie to dziecię, bo istotnie ręka Pańska był z nim?
My dziś z perspektywy wielu stuleci po tym wydarzeniu, wiemy doskonale kim było to dziecię. Wiemy, że było zaplanowanym przez Boga POPRZEDNIKIEM CHRYSTUSA. Nie przez przypadek dwa dni przed Narodzeniem Jezusa w liturgii Kościół ukazuje nam narodziny Jego poprzednika. Trzeba bowiem, by przed słońcem ukazała się jutrzenka, aby przed samym Zbawcą stanął ten, który Zbawcy utoruje drogę do ludzkich serc.
Narodziny Jana Chrzciciela były źródłem radości dla jego rodziców i dla społeczności, która ich znała. Radość Zachariasza i Elżbiety, rodziców Jana była symbolem i zapowiedzią wielkiej radości z narodzin JEZUSA, oczekiwanego Mesjasza!
Narodziny Jana Chrzciciela są także i dziś powodem radości nas wszystkich. Spodziewamy się, że on pomoże nam przygotować się na przyjęcie Pana. Pomoże własnym przykładem! Przykładem POSTU, WYRZECZEŃ, POKUTY… Przecież tylko w poczuciu swoich win, swojej małości i słabości dostrzeżemy wielkość Bożego Narodzenia i jego potrzebę w dzisiejszych czasach. Zrozumiemy również sens przyjścia na ziemię Jana Chrzciciela i głębię jego słów z Ewangelii wg św. Mateusza: pokutę czyńcie, bo przybliżyło się Królestwo Boże (Mt 3,2).
Przed czasem Bożego Narodzenia prośmy Wielkiego poprzednika Jezusa – św. Jana Chrzciciela, by wspiera nas swym wstawiennictwem, byśmy prawdziwie spotkali nadchodzącego Pana.