O WSTAWIENNICTWIE MARYI JAKO MATKI BOŻEJ I KRÓLOWEJ POLSKI

Ks. Dawid Pietras
Kazanie, dn. 3 maja 2020 r.
Najśw. Maryi Panny Królowej Polski

O WSTAWIENNICTWIE MARYI JAKO MATKI BOŻEJ I KRÓLOWEJ POLSKI

Przeżywamy święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, które od 1924 r. obchodzimy w ten pamiętny dzień uchwalenia Konstytucji 3 Maja z 1791 r. Dziś dziękujemy Maryi jako Polacy za Jej opiekę nad naszym narodem w jego niełatwej historii. Naród Polski wielokrotnie bowiem doświadczył opieki Maryi, Jej orędownictwa. Wspomnieć możemy m.in. o obronie Jasnej Góry pod koniec 1655 r. Po niej 1 kwietnia 1656 r. król Jan Kazimierz oddaje kraj Maryi, ogłaszając ją Królową Polski. Po części – jak wiemy – dokonuje się to pod wpływem objawień Maryi, jakich na początku XVII w. doświadczył o. Juliusz Mancinelli, któremu Maryja sama powiedziała, że pragnie być nazywana Królową Polski. Naród nasz więc wielokrotnie oddawał się w opiekę Maryi, swojej Królowej, ufając w Jej skuteczne orędownictwo. Tematyka ta została bardziej przybliżona w moim kazaniu pt. „O roli Maryi Królowej Polski w dziejach naszego Narodu”.

Chciałbym, żebyśmy w to święto jakże ważne dla nas spojrzeli bliżej na rolę Maryi jako orędowniczki i pośredniczki, która wyprasza łaski. Zatrzymajmy się dłużej nad istotą wstawiennictwa Matki Bożej. Pomyślmy, gdzie leżała pewność całych pokoleń Polaków co do skuteczności Jej orędownictwa za naszym Narodem, szczególnie w najtrudniejszych momentach jego historii.

Dziś w czytaniu usłyszeliśmy słowa z Księgi Judyty: „Pobłogosławił Cię Pan swoją mocą, bo przez Ciebie wniwecz obrócił naszych nieprzyjaciół” (Jdt 13,17). Te słowa, które skierowano do Judyty Kościół przypisuje Maryi. Jak wiemy z kart Starego Testamentu z Księgi Judyty, że była ona bardzo piękna, mądra, mężna i pobożna. Kiedy wojsko asyryjskie natarło na Izrael i rozpoczęło oblężenie Betulii Judyta udała się do obozu wroga i spotkała z królem Holofernesem, udając że ucieka od rodaków. Król zakochał się w niej i pozostawił ją przy sobie. Czwartego dnia Judyta zabiła króla, by zapewnić zwycięstwo Izraelowi. Ostatecznie wojsko asyryjskie pozbawione króla zaczęło uciekać i zostało pokonane. W ten sposób ocalono miasto. Judyta jawi się więc jako orędowniczka i wojowniczka narodu Izraelskiego. Innym typem Maryi podobnym do Judyty jest królowa Estera opisana w Księdze Estery, która przyczyniła się do cofnięcia prześladowań Hebrajczyków przez króla perskiego Aswerusa. Podobnie Maryja walczyła i walczy o Nowy Naród, Nowy Izrael – Kościół Chrystusowy. Broni go przed napaścią nieprzyjaciół. Maryja jako Nowa Judyta czy Nowa Estera jest naszą potężną orędowniczką, pośredniczką i ocaleniem! Broni Kościół, ale broni też i nasz Polski Naród! Maryję w modlitwie Godzinek ku czci Jej Niepokalanego Poczęcia określamy jako Judyt wojującą. Całe pokolenia Polaków od XVII w., śpiewając Godzinki, nazywały Ją Judytą wojującą! Czy przykładem Jej wstawienniczej potęgi nie jest Jej objawienie się armii bolszewickiej pod Warszawą w 1920 r. na tle husarii zbrojnej, polskiej kawalerii, której skuteczność do dziś podziwia cały świat!? Tak obroniła Polskę i Europę przed inwazją ateistycznego komunizmu. Dlatego możemy zawołać za autorem Księgi Pieśni nad Pieśniami: „Kimże jest ta, która świeci z wysoka jak zorza, piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce, groźna jak zbrojne oddziały?” (Pnp 6,10).

Drodzy Bracia i Siostry!

Doświadczyliśmy więc jako Naród Polski wstawiennictwa Tej, którą nazywamy naszą Królową. Pobożność maryjną mamy bowiem jako Polacy głęboko w naszych sercach… Na czym jednak polega to Jej wstawiennictwo i dlaczego jest aż tak skuteczne? Św. Ludwik M. Grignon de Montfort zwraca uwagę na niezwykle ważny i wręcz fundamentalny aspekt tego wstawiennictwa Maryi, jakim jest macierzyństwo Maryi. Pisze w Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny: „Pewną jest rzeczą, że Pan Jezus w niebie tak samo jest Synem Maryi jak nim był na ziemi. Przeto zachował On względem Niej uległość i posłuszeństwo Najdoskonalszego Syna wobec najlepszej Matki. Wszakże we wspomnianej zależności nie wolno upatrywać jakiegoś poniżenia lub jakiejś niedoskonałości dla Jezusa Chrystusa. Maryja bowiem stoi nieskończenie niżej od swego Syna, będącego Bogiem, i dlatego nie daje Mu rozkazów tak, jakby to czyniła matka ziemska względem podwładnego sobie dziecka. (…) zdaje się [jednak] jakoby posiadała tę samą władzę, co Pan Bóg; a Jej modlitwy i prośby są u Pana Boga tak wszechpotężne, że uchodzą wprost za rozkazy przed Majestatem Bożym, który nigdy nie odrzuca próśb swej ukochanej Matki dlatego, że zawsze są pokorne i zgodne z Jego wolą. [Dlatego] (…) cóż dopiero sądzić o modlitwie pokornej Maryi, godnej Matki Boga, która potężniejsza jest wobec Majestatu Bożego, niż prośby i orędownictwo wszystkich aniołów i świętych w niebie i na ziemi”. Niezwykle skuteczne wstawiennictwo Maryi ma więc swoje źródło w tym, że stała się Matką Boga-Człowieka, że jest Bogarodzicą. Stąd Syn nadal – w jakimś sensie – jest posłuszny Matce. Jakże musieli to rozumieć nasi praojcowie, kiedy wyśpiewywali pieśń Bogurodzica, która nieformalnie pełniła rolę hymnu narodowego. Wykonywano ją przed wieloma bitwami m.in. pod Grunwaldem w 1410 r. W ten sposób wzywano tę Judytę wojującą, by swym wstawiennictwem wsparła wojska Królestwa Polskiego, które walczyły w Jej imieniu przeciwko wrogom Narodu oraz katolickiej wiary.

Św. Ludwik w cytowanym już Traktacie przytacza znaną opowieść, by ukazać skuteczność Jej wstawiennictwa: „Wyobraźmy sobie wieśniaka, który chcąc zdobyć sobie przyjaźń  i przychylność króla, idzie do królowej i ofiaruje jej jabłko, stanowiące cały jego dobytek, z prośbą, by je ofiarowała królowi. Królowa przyjmuje ten ubogi i nikły dar wieśniaka, a położywszy go na wielką szczerozłotą tacę ofiaruje w jego imieniu królowi. Wówczas jabłko, samo w sobie żadnej nie przedstawiające wartości, byłoby przez wzgląd na złoty półmisek, a przede wszystkim na osobę, która je wręcza, podarkiem godnym królewskiego majestatu”. I św. Ludwik dodaje: „Mamy Orędowniczkę tak możną, że prośba Jej nigdy nie bywa odrzucona; tak mądrą i roztropną, że zna wielką tajemnicę zdobywania serca Bożego”. Maryja – Nowa Judyta zna sposób zdobywania Serca Króla, już nie ziemskiego króla, ale Niebieskiego Króla! Tu leży sekret skuteczności Jej wstawiennictwa!   

Drodzy Bracia i Siostry!

Wielu Świętych Kościoła pisało o wszechmocnym wstawiennictwie Maryi właśnie ze względu na to, że jest Matką Boga. Wskazują na to słowa św. Alfonsa M. de Liguori’ego, który zbiera opinie uczonych i pisze: „Św. Kosma nazywa modlitwę Maryi wszechmocną. Św. Wawrzyniec zaś dodaje: Maryja jest wszechmocna, słuszne bowiem jest, aby Matka miała udział we wszechmocności swego Syna. Syn wszechmocny jest z natury, Matka zaś stała się wszechmocną z łaski. Modlitwa Jej wyjednuje więc wszystko u Boga. (…) Wierny czciciel i sługa Maryi św. Piotr Damiani mówi do Niej: Tyś Pani wszechwładna. Ty możesz iskrę nadziei rozniecić w sercach miotanych rozpaczą. Gdy więc szatan kusi nas rozpaczą, przedstawiając ciężar i wielkość naszych grzechów, chce zgasić w nas wszelką nadzieję, uciekajmy się do Maryi. Wołajmy za św. Germanem: Ty, o Maryjo, jesteś wszechmocna w wyjednaniu grzesznikom zbawienia. Tyś jest Matką życia i Matką żyjących. Tyś życie i zbawienie przyniosła światu, więc to życie i zbawienie, przez grzech utracone, powróć każdej duszy wzywającej Ciebie (Droga do świętości. O ćwiczeniach duchowych). Nic też dziwnego, że tak wielka postać jak kard. Stefan Wyszyński, syn Narodu Polskiego, na którego beatyfikację czekamy, nazywał Maryję wszechmocną błagającą, mając na myśli Jej wstawiennictwo u Chrystusa jako Jej Syna. Ona sama z siebie nie może nam więc dać żadnej łaski, gdyż tylko Bóg jest dawcą łaski. Może jednak je wypraszać swym potężnym wstawiennictwem Matki Boga wpisanym w Jej pośrednictwo między nami a Chrystusem. On zaś jest pośrednikiem między nami a Bogiem Ojcem (1 Tm 2,5). Możemy więc powiedzieć, że Pośredniczka znaczy Orędowniczka.

Jasno więc poucza nas Kościół o wstawiennictwie Maryi u Jej Syna, które ma swoje oparcie w Jej macierzyństwie. Zauważyć musimy także, iż korzystanie z tego wstawiennictwa i dla nas samych jest bardzo owocne. Przywołany już św. Ludwik w swoim Traktacie podkreśla bowiem, iż droga do Chrystusa przez Maryję jest doskonalsza, bo jest skromniejsza: „Nie bez powodu dał nam Bóg pośredników wobec swego Majestatu. (…) Pomijać tych pośredników i zbliżać się do Jego świętości wprost i bez wszelkiego poparcia, znaczyłoby uchybiać pokorze, uchybiać szacunkowi wobec Boga tak wielkiego i tak świętego; znaczyłoby to Króla królów mniej cenić i poważać, niż zwykłego króla lub księcia ziemskiego, do którego nie ośmielamy się zbliżać bez przyjaciela, który by za nami przemówił. (…) Uznajemy się za niegodnych i niezdolnych zbliżyć się wprost do nieskończonego Jego Majestatu i dlatego uciekamy się do orędownictwa Najświętszej Dziewicy”. Dlatego więc potrzebujemy pośrednika, który wstawia się za nami u Boga. Owe pośrednictwo widać jakże bardzo w opisie wesela w Kanie Galilejskiej, kiedy Maryja wyprasza u swego Syna cud przemiany wody w wino (J 2,1-12). Św. Jan Paweł II komentując ten fragment Ewangelii w encyklice Redemptoris Mater tak opisał to wstawiennictwo: „Maryja staje pomiędzy swym Synem a ludźmi w sytuacji ich braków, niedostatków i cierpień. Staje ‘pomiędzy’, czyli pośredniczy, nie jako obca, lecz ze stanowiska Matki, świadoma, że jako Matka może – lub nawet więcej: ‘ma prawo’ – powiedzieć Synowi o potrzebach ludzi. Jej pośrednictwo ma więc charakter wstawienniczy: Maryja ‘wstawia się’ za ludźmi” (nr 21). Tak bardzo dziś potrzebujemy Jej macierzyńskiego wstawiennictwa!  

Drodzy Bracia i Siostry!

Św. Ludwik w swoim Traktacie podkreśla też rolę Maryi przed powtórnym przyjściem Chrystusa, kiedy nastąpi najsilniejsza walka między dobrem a złem: „Wreszcie musi Maryja stać się groźną (Pnp 6,10), jak wojsko gotowe do boju, przeciw szatanowi i jego wspólnikom, głównie w owych czasach ostatnich; gdyż szatan, wiedząc dobrze, że mało, o wiele mniej, niż kiedykolwiek pozostaje czasu (Ap 12,12), by gubić dusze, podwajać będzie codziennie swe wysiłki i zakusy”. Niech więc Maryja, Judyt wojująca, wstawia się za naszą Ojczyzną swym potężnym wstawiennictwem. Niech chroni swoim płaszczem nasz Naród, który Ją wybrał za swoją Królową. Ta, która została dana Kościołowi za Matkę w osobie św. Jana Apostoła (J 19,26-27) jest i naszą Matką! W tych czasach trwogi obecnego czasu szczególnie potrzebujemy Jej macierzyńskiego orędownictwa! Ponadto dziś trzeba nam pamiętać o słowach kard. Augusta Hlonda: „Zwycięstwo jeśli przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny” oraz o słowach Maryi z Fatimy: „Na koniec Moje Niepokalane Serce zatriumfuje”.

Na Twoją cześć, Maryjo, Królowo Polski, chcemy zawołać słowami dzisiejszego czytania z Księgi Judyty:

„Błogosławionaś Ty, Córko, przez Pana Boga wysokiego nad wszystkie niewiasty na ziemi (…). Bo dziś imię Twe tak wsławił, iż chwała twa nigdy nie zejdzie z ust ludzi (…)” (Jdt 13,18-19).