3.OFIARA MIŁOŚCI

Ślub Krzysztofa i Anny
Gorzów Wlkp., dn. 31 VIII 2013 r.
Nadzwyczajna forma rytu rzymskiego
Ks. Dawid Pietras

OFIARA MIŁOŚCI
- ślub Krzysztofa i Anny -

Drogie Rodziny obojga nowożeńców.

Drodzy ich przyjaciele, zgromadzeni na tej uroczystości.

Dziś Bóg mocą Ducha Świętego złączył serca tych dwojga młodych ludzi w jedno serce, pobłogosławił ich miłość. Poprzez sakrament małżeństwa stali się jednym ciałem. A „co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela” (Mt 19,6).

Drogi Krzysztofie, Droga Anno!

Dziś ci wszyscy ludzie zgromadzili się dla was. Chór, służba liturgiczna, kapłani, wasi przyjaciele… My wszyscy chcemy razem z wami świętować waszą radość!

Dziś Bóg wszedł do waszej miłości. Ten, który ukochał was miłością odwieczną, i który widział was jako małżonków, zanim was stworzył, zawarł z wami przymierze.

Fundamentem waszej relacji do siebie i do Boga w tym małżeńskim przymierzu ma być miłość. „Bez miłości wszystko jest niczym” – mówiła św. Teresa z Avila.

Wy macie walczyć o to, by kochać Boga całym sercem, a wtedy będziecie kochać się jeszcze bardziej. Miłość do Boga umocni waszą miłość, pomoże wam przejść wszelkie trudności życia. Wasza miłość musi być nieustannie umacniana miłością Chrystusa. Poprzez Komunię św., czyste serce w stanie łaski uświęcającej, modlitwę małżeńską i rodzinną, lekturę słowa Bożego itd.

Wzorem więc i źródłem waszej wzajemnej miłości musi być Chrystus. Św. Paweł uczy nas, że małżonkowie są taką jednością, jak Chrystus i Kościół są jednym ciałem. „Tajemnica to wielka” (Ef 5,32).

Drogi Krzysztofie. Spójrz teraz na swoją żonę. Ukochaj ją tak „jak Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie” (Ef 5,25).

Droga Anno. Spójrz na swojego męża. Ukochaj go tak, jak Kościół winien miłować Chrystusa.

Takiej postawy uczy nas św. Paweł. I Wy to polecenie wypełniacie. Wy ukochaliście Chrystusa i Jego Kościół. Wy nie ulegliście współczesnym tendencjom oddzielania wiary od Kościoła. Papież Franciszek uczy nas: „Nie można oddzielać Chrystusa i Kościoła. Łaska chrztu św. pozwala nam z radością iść za Chrystusem w Kościele i z Kościołem”. Wy jesteście przykładem ludzi młodych, idących w duchu radości za Chrystusem w Jego Kościele.

Ty, Anno, ukochałaś Kościół chociażby poprzez dar Ruchu Światło-Życie. Poprzez służbę innym młodym ludziom w posłudze animatora na oazach wakacyjnych czy poprzez zaangażowanie w diakonii ewangelizacji. Jest w tobie pragnienie niesienia Chrystusa innym. Będąc już animatorem przyjechałaś na oazę II stopnia jako uczestnik, by pogłębić swoją wiarę, by samemu przeżyć rekolekcje. Ty wiesz doskonale, że by innym dać Chrystusa, trzeba najpierw ukochać Go samemu. Bądź prawdziwą kapłanką życia domowego.

Ty, Krzysztofie, ukochałeś Kościół chociażby poprzez posługę ministranta na Mszy Wszechczasów. Pamiętam, jak opowiadałeś mi o pewnym ojcu, który wytłumaczył swemu synowi świętość aktu małżeńskiego porównując go do sacrum Mszy Wszechczasów. Znamy twoją miłość do Kościoła, liturgii i sakramentów.

Teraz pragnę przywołać pewne wydarzenie sprzed dwóch lat. Mam na myśli twoje, Krzysztofie, oświadczyny podczas rekolekcji oazowych dwa lata temu. Były one wielkim świadectwem dla uczestników tejże oazy. Na zawsze pozostanie wam w pamięci ten dziesiąty dzień, w którym przeżywaliśmy punkt kulminacyjny Oazy Nowego Życia II stopnia, czyli Paschę na wzór wyjścia Izraela z Egiptu. Po skończonej Passze poprosiłeś Annę o rękę. Zrobiłeś to przy pięknej starej kapliczce z figurką Matki Bożej w Tylmanowej. Oddałeś swój związek pod opiekę Niepokalanej Matki Kościoła, by uczyć się miłości od Tej, która nazwana jest Matką Pięknej Miłości.

Dlatego chcemy również dziś wyrazić Bogu wdzięczność za dar Ruchu Światło-Życie. Gdyby nie ruch oazowy, zapewne nie było by dzisiejszej ceremonii. Bóg przedziwnie łączy ludzi i wzmacnia ich przyjaźń, a najbardziej łączy ludzi jedna wiara! Dziś potrzeba świętych małżeństw. Krzysztofie i Anno, my wszyscy dziękujemy Wam za wasze świadectwo!

Wasza miłość do Chrystusa i Kościoła przejawia się również w decyzji, która zadziwiła wielu. Każdy wie, że mam na myśli formę zwarcia małżeństwa i formę sprawowanej Eucharystii. Zapragnęliście oboje, by odbyło się to tak, jak miało to miejsce przez wieki. Chcemy Wam powiedzieć, że za to Was podziwiamy i szanujemy waszą decyzję.

W ten sposób daliście nam wspaniałą lekcję bogactwa liturgii Kościoła. Wiemy doskonale, że wybierając tę formę liturgii sakramentu małżeństwa i Eucharystii, nie zrobiliście tego dla sensacji, czy dla wzbudzenia podziwu u innych, ale taka decyzja wypłynęła z dojrzałości wiary.

Drodzy Bracia i Siostry.

Dzięki nowożeńcom wielu z nas, może nawet większość, uczestniczy dziś pierwszy raz w Eucharystii w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Jest to forma Mszy św., którą modliły się pokolenia przez kilkanaście wieków. Istotą tej liturgii nie jest dokładne zrozumienie każdego słowa, ale kontemplacja Boga, Jego świętości.

Papież Benedykt XVI w liście do biskupów napisał: „Również młode osoby odkrywają tę formę liturgiczną, odczuwają jej atrakcyjność i odnajdują w niej szczególnie właściwą dla siebie formę spotkania z Tajemnicą Najświętszej Eucharystii”. Ci młodzi są żywą realizacją papieskich słów!

Prof. Dietrich von Hildebrand, którego papież Pius XII nazwał „Doktorem Kościoła XX-ego wieku” napisał: „Msza Trydencka bardziej niż cokolwiek innego przepojona jest duchem prawdziwej czci, a tych którzy nią żyją pociąga wprost ku temu duchowi. Właściwy, fundamentalny stosunek wobec Boga i stworzenia żyje we wszystkich jej częściach. Cała liturgia jest przeniknięta tą czcią wobec majestatu Boga, maiestas Domini, jasną świadomością Jego absolutnej zwierzchności i uznaniem faktu, że wszystko od Niego otrzymujemy”.

Jest dla nas wielkim świadectwem, kiedy widzimy młodych ludzi, którzy swój autorytet jako chrześcijańskich rodziców, sens władzy rodzicielskiej, chcą budować na autorytecie Boga! Tu buduje się potęga autorytetu rodzica. Kiedy dziecko widzi ojca na modlitwie, na kolanach…

Kiedy wczytamy się dokładnie w teksty tej Mszy św., widzimy, że uczy ona ducha ofiary, ducha służby. Msza św. jest z istoty swojej bezkrwawo uobecnioną Ofiarą Chrystusa na krzyżu. Krzyż uczy nas miłości. Nie ma miłości bez ofiary, bez wyrzeczenia, bez służby. Czy można było bardziej wyrazić miłość, jak poprzez Ofiarę Krzyża?

Drodzy nowożeńcy.

Jak najczęściej stawajcie przed Chrystusowym ołtarzem. Uczcie się od Chrystusa prawdziwej miłości poprzez bezinteresowną służbę sobie nawzajem, poprzez poświęcenie się w trudzie wychowania potomstwa, którym Bóg was obdarzy.

Kiedy sprawuję tę Mszę św. oczyma wyobraźni widzę liczny zastęp Świętych, którzy właśnie z tej formy kultu czerpali ducha ofiary, z oddaniem życia włącznie. Tak jak tych wielu świętych, licznych małżonków i wy czerpcie z tej nieskończonej miłości naszego Zbawiciela. W chwilach trudnych przychodźcie przed ołtarz Pański i tam składajcie swoje troski, łącząc je z Ofiarą Chrystusa. W chwilach zwątpienia i trudów patrzcie na krzyż i naśladujcie wzór miłości „w bezinteresownym oddaniu siebie”. Dla Was ta Msza jest nauką ducha ofiary, która jest istotą miłości.

Uczestnicząc w formacji oazowej zgłębialiście Dziesięć Drogowskazów Nowego Człowieka. Ten Dziesiąty Krok ku dojrzałości chrześcijańskiej, to MIŁOŚĆ czyli AGAPE. Posłuchajmy jak brzmi ten Krok: „Agape czyli piękna miłość, którą Duch Święty rozlewa w sercach naszych, dzięki której osoba może odnaleźć się w pełni przez bezinteresowny dar z siebie (KDK 24) dla Boga i bliźnich, jest najwyższą formą świadectwa i urzeczywistniania się osoby; dlatego poprzez stałą matanoię, przekreślanie swego egoizmu, naśladowanie Chrystusowego Krzyża, chcę wdrażać się w postawę bezinteresownej służby – diakonii, służąc na wzór Syna Człowieczego wspólnocie Kościoła oraz wszystkim braciom, zwłaszcza najmniejszym i uciśnionym”. Zaszczepcie w wasze serca taką postawę, która jest prawdziwym wyrazem miłości, pamiętając że największym wrogiem miłości jest egoizm.

I tak powoli doszliśmy do tego, czym jest miłość. Miłość małżeńska to trud, to ofiara z siebie dla drugiego człowieka, „dopóki śmierć nie rozłączy”. Św. Escriva de Balaguer pisał: „Radosna miłość, która przynosi szczęście, zasadza się na bólu: nie ma miłości bez wyrzeczenia. Droga Miłości nazywa się Ofiarą”.

Uczucie się zmienia, może trochę krzepnie, a i z czasem przyjdzie szara codzienność… W miłości jednak jest coś więcej niż tylko uczucie czy zmysłowość, prawdziwa miłość to ofiara! Pisarka Anna Kamieńska napisała: „Kiedy przestałam kochać męża, zaczęłam kochać go naprawdę”.

Życzę wam tego, Drodzy Nowożeńcy, żebyście za lat 25, czy 50 przy jubileuszu małżeństwa powiedzieli, że „w sumie tego dnia 31 VIII 2013 to my się jeszcze nie kochaliśmy. Teraz, niosąc bagaż doświadczeń, mając za sobą trud przebaczania, wierności, służby… po tylu latach kochamy się naprawdę miłością bezinteresowną”. Oby wasza miłość wciąż dojrzewała, stawała się coraz to nowa, piękniejsza…

Drodzy Bracia i Siostry.

Papież Franciszek wpisał na Twitterze: „Nie możemy być chrześcijanami na pół etatu. Jeśli Chrystus jest w centrum naszego życia, to będzie On obecny we wszystkim, co czynimy”. Kiedy patrzy się na małżonków Krzysztofa i Annę, nie ma się wątpliwości, że to właśnie Chrystusa chcą postawić w centrum swego małżeńskiego życia. Chcą uczynić Go ośrodkiem swego życia rodzinnego.

Na stronie internetowej, która miała nas przygotować do dzisiejszej liturgii, wyrazili wspaniałą prośbę. Pragną, by każdy, kto dziś jest w stanie łaski uświęcającej przyjął za nich, za ich małżeństwo Komunię św. Chciejmy tak uczynić, Drodzy Bracia i Siostry. Niech to będzie wyraz naszej troski za tych nowożeńców.
 Amen