ŁASKA SPOWIEDZI - rekolekcje Berlin cz. 1

Ks. Dawid Pietras
Wielki Post 2013
Berlin – rekolekcje

KAZANIE NR 1

TEMAT: TAJEMNICA SAKRAMENTU SPOWIEDZI ŚW.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Rozpoczął się czas Wielkiego Postu, okres pokuty, nawracania się, uporządkowywania swego życia. Elementem istotnym tego wielkopostnego czasu jest SAKRAMENTALNA SPOWIEDŹ. Przykazania kościelne mówią, że każdy katolik jest zobowiązany przynajmniej raz w roku się wyspowiadać i w okresie Wielkanocy przyjąć Komunię św.

Sakrament spowiedzi jest niełatwym sakramentem, dość wymagającym… Dlatego pojawił się pomysł rekolekcji na temat sakramentalnej spowiedzi. Dziękuję księdzu proboszczowi za zaufanie i za zaproszenie do Berlina do Polskiej Misji Katolickiej. Wam dziękuję za modlitwy w intencji rekolekcji. Proszę też o modlitwę za mną – o światło Ducha Świętego.

Dwa lata temu miałem przyjemność wygłosić cykl kazań w mojej parafii w Gorzowie Wlkp. Wiem, jak wielu ludziom pomogły te kazania.

Będę wykorzystywał multimedia, podobnie jak rok temu przy rekolekcjach n/t Triduum Paschalnego.

W tym miejscu dziękuję wszystkim, którzy wysyłali maile z podziękowaniem za tamte rekolekcje. Cieszę się, że wielu z was mogło głębiej przeżyć święta Wielkanocy. Cel tych rekolekcji jest w sumie podobny: PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO ŚWIĄT WIELKIEJNOCY PRZEZ DOBRZE ODBYTĄ SPOWIEDŹ.

Spróbuję więc, Drodzy Bracia i Siostry, wejść w tematykę spowiedzi św., by pomóc sobie i Wam w owocnym korzystaniu z tego sakramentu. Chcę też zaznaczyć, że nie stoję przed wami wyłącznie jako spowiednik, ale jako ten, który sam się spowiada. Dotkniemy więc tego delikatnego tematu.

Chcę się z wami podzielić swoim doświadczeniem spowiednika. Mam niecałe 5 lat kapłaństwa. Ktoś może – i słusznie – powiedzieć, że co to jest 5 lat? Pracuję jednak w parafii bardzo dużej: 15 000 parafian. Spowiedzi jest bardzo wiele.

Prócz tego z tyłu kościoła w kaplicy chrzcielnej będzie pobrać materiały n/t spowiedzi, rachunki sumienia – bardzo szczegółowe i bardzo dobre opracowanie streszczające istotę spowiedzi wraz ze spowiedzią generalną. Są to moje opracowania. Mało jest dobrych rachunków sumienia, tym bardziej, że świat idzie do przodu i pojawia się wiele nowych moralnych dylematów, kazusów.

Mam bowiem świadomość, że nie da się wszystkiego zapamiętać z kazań. Nie wszyscy też będą mogli być na rekolekcjach lub na wszystkich naszych spotkaniach. Stąd analiza szczegółowa tych materiałów bardzo pomoże. Bierzmy je, kserujmy, dawajmy innym… czytajmy… Dawajmy rachunek sumienia tym, którzy twierdzą, że „NIE MAJĄ GRZECHÓW…”

Te opracowania to wielka pomoc w przeżywaniu tego sakramentu! Jest na tych kartkach podany mój mail i adres strony internetowej. Piszcie i pytajcie…

Naszymi przewodnikami będą wielcy spowiednicy: św. Jan Vianney i św. O. Pio, którzy rokrocznie spowiadali po kilkadziesiąt tysięcy osób. Ile powiedziałyby nam ich konfesjonały, gdyby mogły mówić? Podobnie św. Leopold Mandić, żyjący w Padwie na przełomie XIX i XX wieku, spowiadał po kilkanaście godzin dziennie przez 33 lata. Jan Paweł II nazwał go „Apostołem sakramentu pojednania”.

Przygotowując te rekolekcje przeczytałem wiele kazań i pism tych świętych.

Dlaczego to kapłani odpuszczają grzechy?

Jezus powiedział do Apostołów po swoim zmartwychwstaniu: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22-23). I tak ustanowił ten przedziwny sakrament miłosierdzia, by ochrzczony człowiek mógł podnieść się na nowo po upadku w grzech. SPOWIEDŹ WIĘC USTANOWIŁ BÓG, A NIE KOŚCIÓŁ.

Dziś sakrament spowiedzi św. przeżywa KRYZYS. Coraz mniej ludzi się spowiada (szczególnie pośród młodzieży). Zagonić kandydatów do bierzmowania do spowiedzi – graniczy z cudem! Coraz częściej zdarza się, że człowiek przychodzi – i dobrze – ale przychodzi zupełnie nieprzygotowany!

Kryzys sakramentu spowiedzi ściśle łączy się z kryzysem kapłaństwa. Jeżeli zapomnimy, że kapłan jest DRUGIM CHRYSTUSEM, że otrzymał święcenia kapłańskie, to rzeczywiście zaczniemy negować potrzebę spadania się przed drugim człowiekiem. Św. Vianney mówił: „Kiedy chce się zniszczyć religię, zaczyna się od ataków na kapłanów…”. Dlaczego tak chętnie w mediach eksponuje się grzechy kapłanów? Jeżeli zdyskredytuje się… zniszczy się kapłaństwo, oddzieli się wiernego od kapłanów, to zaczyna on żyć bez sakramentów, a więc w grzechu ciężkim! Oczywiście, że i kapłani nie są tu bez winy, ale mimo kapłańskich grzechów, sakrament działa! EX OPERE OPERATO – na podstawie święceń kapłańskich, a nie osobistej świętości kapłana! Kapłan jest poświęconym Bogu mężczyzną, który żyje w bezżeństwie, bo jego małżonkiem jest Chrystus i Kościół! Przez niego działa sam Bóg! A jeśli źle wykonuje swoją funkcję spowiednika, odpowie przed Bogiem na sądzie!

Może zostałem kiedyś potraktowany przez kapłana szorstko… może bez ojcowskiego wsparcia, zrozumienia… Wiem, że to boli i są to głębokie zranienia! Może te rekolekcje są szansą, byś spojrzał inaczej na ten sakrament, od którego zależy nasze zbawienie!

Dziś jest wielka pokusa PRYWATYZACJI WIARY! Wiara – TAK! Ale bez jakiejkolwiek instytucji, Kościoła, spowiedzi, kapłanów… ALE TO CHRYSTUS ZAŁOŻYŁ KOŚCIÓŁ I USTANOWIŁ W NIM SAKRAMENTY! SPOWIEDŹ TO POMYSŁ SAMEGO PANA JEZUSA!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mam świadomość, że sprawa spowiedzi jest bardzo delikatna. Wielu się zraziło… Bo ksiądz też grzeszny… Bo wypytywał o rzeczy bardzo prywatne… bo nie dał rozgrzeszenia…

Bardzo pragnę, by te rekolekcje otworzyły nas na ten wspaniały sakrament! Bł. Jan Paweł II spowiadał się co tydzień. Ja też często korzystam z tego sakramentu.

Sakrament spowiedzi św. jest w swej istocie OTRZYMANIEM ROZGRZESZENIA, ale jest – co chcę podkreślić – spotkaniem z miłującym i przebaczającym Chrystusem!

Kiedyś podczas kazania dla dzieci ksiądz zapytał: Dlaczego nasze życie nie poprawia się, skoro tak często się spowiadamy? Odpowiedź dziecka: BO MY CHODZIMY DO SPOWIEDZI, A NIE DO PANA JEZUSA! Może rzeczywiście machinalnie traktowaliśmy spowiedź? Może nie robiliśmy dobrego rachunku sumienia? Może tak naprawdę nie chcieliśmy poprawy życia? NIECH TE REKOLEKCJE – A TEMAT NIEŁATWY – POMOGĄ NAM PRZEŻYĆ OWOCNĄ SPOWIEDŹ.

Tam, gdzie do pobrania są materiały przygotowane jest postawiony obraz Chrystusa, w który warto się wpatrzyć. SAM CHRYSTUS SPOWIADA.

Na koniec pozwólcie, że przytoczę fragment wizji Cataliny Rivas. Boliwijska mistyczka, o której już mówiłem rok temu, poruszając temat Eucharystii. Doświadczenie uznane przez miejscowego biskupa J. E. Rene Fernandeza Apaza.

Ta mistyczka widziała co działo się podczas spowiedzi pewnej dziewczyny. Tak to opisuje.

„Widziałam, jak młoda kobieta klęczała podczas spowiedzi, jednak nie przed księdzem, a przed samym Jezusem. Nie widziałam księdza; to Jezus zajął Jego miejsce. Nasz Pan siedział bokiem do mnie, opierając brodę na dłoniach splecionych jak do modlitwy, i słuchał uważnie.

(…) Obok stał wyróżniający się z grupy anioł z bardzo dużymi skrzydłami - bardzo majestatyczna postać z bardzo dużą włócznią w prawej dłoni, i czujnie rozglądał się na lewo i na prawo. Pomyślałam, że to może być św. Michał Archanioł lub jeden z dowódców zastępów niebieskich. Z tyłu, po prawej stronie Jezusa i spowiadającej się kobiety, dostrzegłam Dziewicę Maryję. Stała Ona ubrana jak Najświętsza Maryja Panna Nieustającej Pomocy (…). Dwa bardzo wysokie anioły stały i każdy trzymając w dłoni włócznię, badawczo obserwowały otoczenie, dokładnie tak jak anioł przy drzwiach. Były czujne i uważne, jakby strzegły Najświętszej Panny, która trwała stojąc z dłońmi złożonymi do modlitwy i patrzyła ku niebu, a anioły tymczasem wydawały się strzec całego miejsca. Było tam też wiele małych aniołów, które przychodziły i odchodziły, jakby były przezroczyste.

W pewnym momencie Jezus podniósł rękę, zatrzymując dłoń w pewnej odległości od głowy młodej kobiety. Jego cała ręka była pełna światła, od którego odchodziły złote promienie, okrywając kobietę największą wspaniałością i przemieniając ją. (…) Widziałam, jak wcześniejsza harda twarz zmienia się w twarz inną, szlachetniejszą, słodszą i spokojniejszą.

W chwili, kiedy Jezus udzielał rozgrzeszenia, Najświętsza Dziewica uklękła i pochyliła głowę, a wszystkie istoty, które były wokół niej, zrobiły tak samo. Jezus wstał, zbliżył się do kobiety i dopiero wtedy zobaczyłam księdza siedzącego tam, gdzie wcześniej był Jezus. Pan objął młodą kobietę i pocałował ją w policzek. Następnie obrócił się, objął księdza i jego również pocałował w policzek. W tej chwili wszystko wypełniło się intensywnym światłem (…).

Po zesłaniu na mnie tak wyjątkowego doświadczenia mistycznego, Pan przemówił do mnie tymi słowami: „Gdybyście tylko wiedzieli, jak przemienia się dusza po dobrej spowiedzi, wszyscy będący w pobliżu witaliby te duszę na kolanach, ponieważ dzięki mocy łaski uświęcającej dusza ta wypełniona jest Duchem Świętym."

Św. Ludwik Grognon de Montfort napisał, że „odnowienie jednej duszy w sakramencie pokuty, to cud większy niż stworzenie wszechświata”.  

Zapraszam więc dzisiaj wieczorem na katechezę, na pierwszą część Rachunku sumienia.